O mnie

Od zawsze fascynował mnie kosmos. Mniej lub bardziej. Na kilkanaście lat porzuciłem nawet to zainteresowanie. Teraz na nowo odkrywam sekrety wszechświata. Rezultatem jest ta witryna.

Czy widzę coś poza kosmosem?

Niektórzy są zdania, że jeśli interesujesz się „kosmicznymi sprawami” to niekoniecznie masz kontakt z rzeczywistością. Znam to z autopsji, bo kilka osób powiedziało mi kiedyś – „Zejdź na ziemię”. Tylko, że ja nigdy nie byłem zamkniętym w sobie świrem, który nie widzi świata poza swoim kosmicznym podwórkiem. Do wszystkich rewelacji i teorii spiskowych podchodziłem zawsze na chłodno. Cenię fakty i uwielbiam jak te fakty rozsadzają mi czaszkę od środka. Kocham kiedy mój mózg poci się jak szalony próbując odpowiedzieć na kolejne pytanie „Dlaczego?”.

Czy wierzę w UFO?

Oczywiście! Choć dla mnie to po prostu niezidentyfikowany obiekt latający, a może nim być rakieta, samolot, a nawet mucha, która przelatuje przed moimi oczami. Obcy w kosmicznym statku? Nie sądzę, aby kiedykolwiek odwiedziły Ziemię zielone ludziki. Życie, które mogło rozwinąć się w innych zakątkach kosmosu przybrało prawdopodobnie zupełnie abstrakcyjną i niezrozumiałą dla nas formę. Być może nigdy nie uda nam się porozumieć z przybyszami z kosmosu. A może są wokół nas, ale tego nie zauważamy, bo żyjemy w innym wymiarze? Osobiście jestem zwolennikiem wizji obcych z filmu „Nowy początek”. Nie oznacza to jednak w żadnym wypadku, że nie lubię kina sci-fi, w którym wrogie, obce rasy atakują Ziemię.

Czy znalazłem już sens wszystkiego?

Pamiętam, że jako dzieciak potrafiłem godzinami wpatrywać się w mapę wszechświata wisząca nad moim łóżkiem. Od zawsze zastanawiało mnie jaki jest sens tego wszystkiego, dlaczego kosmos jest tak potwornie wielki, a my tak niewiele, zdawałoby się, znaczącym pyłkiem w tej otchłani. Jak dotąd nie znalazłem odpowiedzi. Nikt jej nie znalazł. I raczej nikt jej nie znajdzie.

Czy chciałem zostać astronautą?

Nie. Nigdy nie marzyłem o tym, aby zostać astronautą. Jestem realistą i zawsze wiedziałem, że byłoby to tak prawdopodobne jak życie na Proxima B.

Jakie mam kosmiczne marzenia?

Jestem człowiekiem twardo stąpającym po ziemi (z pewnością bardziej zdecydowanym krokiem niż Neil Armstrong po powierzchni Księżyca), a jednocześnie marzycielem w granicach rozsądku. O czym marzę? Marzę o tym, aby ludzkość stanęła na Marsie i żebym mógł to zobaczyć na żywo. Wierzę, że czerwona planeta to nasz przyczółek do dalszego zdobywania przestrzeni kosmicznej, a jeśli chcemy przetrwać musimy ruszyć dalej. Marzę o tym, abyśmy odkryli życie na innej planecie lub (co wydaje się jeszcze trudniejsze) znaleźli jednoznaczny dowód na to, że jesteśmy wyjątkowi w skali wszechświata, jedyni w swoim rodzaju. Oba te scenariusze pomogą nam lepiej zrozumieć samych siebie i docenić życie. Być może wpłynęły by na opamiętanie się ludzkości i zaprzestanie dewastowania własnego kosmicznego skrawka – Ziemi. Wreszcie marzę o tym, abyśmy nie unicestwili samych siebie. Marzę o tym, aby nie spotkał nas wielki filtr – aby naszego rozwoju nie zastopowała nagle globalna wojna nuklearna, abyśmy nie zostali usmażeni przez nagły rozbłysk gamma, wreszcie aby nie okazało się, że jesteśmy eksperymentem prowadzonym przez obcą cywilizację na dużo wyższym poziomie rozwoju, który może zostać w każdej chwili „zakończony”, bo skończyło się jego finansowanie.

Jaki jest cel tej strony?

Mam nadzieję, że zainteresuję poruszaną tutaj tematyką choćby kilka osób. Nie chcę pisać obszernych artykułów, które trudnymi pojęciami i nadmiarem informacji zniechęcą do ich czytania. Chcę, aby ciekawostki i fakty, były podane w przystępny dla każdego sposób. Staram się jak najkrócej zaprezentować każdy temat (choć nie zawsze mi się to udaje) tak, aby moje wpisy trafiły również do zabieganych osób. Jestem otwarty na współpracę i pomoc w budowaniu tej strony. Chciałbym podziękować serwisowi Noclegowo.pl za wsparcie w realizacji tego projektu.

O czym będę pisał?

Przyszłość pokaże, a jej nikt nie zna. Liczą się jednak dla mnie tylko fakty, udowodnione teorie i domysły, ale te podparte nauką. Takie treści chcę propagować na tej stronie. Mam nadzieję, że zachowam rzetelność. Zaszczyt informowania o planetoidzie, która już dziś uderzy w Ziemię, o pierwszej udanej teleportacji czy o dowodzie na pozaziemskie pochodzenie ośmiornic chętnie pozostawię Interii, Onetowi i WP.

Chcesz pogadać?

Zachęcam do kontaktu poprzez formularz na podstronie Kontakt. Przypominam, że nie jestem nerdem. Dogadamy się. 🙂